|
O tym, że warto mieć marzenia i stawiać sobie nowe cele miała okazję
przekonać się trzydziestoosobowa grupa młodzieży zrzeszona wokół
Fundacji Dzieci Które Kochacie ARCHON+ z Myślenic, która w dniach
22.02-01.03.2009 wraz z pięcioma opiekunami wzięła udział w
międzynarodowej wymianie. Początek projektu stanowił pomysł lidera
grupy wolontariuszy Fundacji - Mateusza Masełko, który latem 2008 r.
zaczął pracę nad koncepcją takiej wymiany, w której mogliby wziąć
udział jego rówieśnicy z kilku myślenickich szkół. Wymiana była nagrodą
i mobilizacją dla młodzieży, wolontariuszy Fundacji, bez których
wsparcia większość fundacyjnych działań nie byłaby możliwa do
zrealizowania.
Celem
przedsięwzięcia było zorganizowanie wyjazdu tak, aby umożliwił
on poznanie nowych miejsc, oryginalnych ludzi, ukazał życie w innym
państwie.
Dla
większości z trzydziestu pięciu osób, które 22 lutego o 6 rano
wsiadły do samolotu w Katowicach-Pyrzowicach był to pierwszy lot w
życiu. Celem podróży był Dortmund, położony w Zagłębiu Ruhry,
nazywanym niemiecką odmianą Śląska, w pobliżu miasta
partnerskiego Myślenic - Lüdenscheid. Zakwaterowanie w Schronisku
Młodzieżowym Kolpinghaus okazało się strzałem w dziesiątkę.
Nie chodzi tu o wygodne kilkuosobowe pokoje, ani o świetną
lokalizację (w samym centrum miasta!), lecz o możliwość bliższego
zapoznania i ciągłego kontaktu językowego z gośćmi innych
narodowości, jaki i … przepyszne śniadania, obiady i kolacje,
przy których damska część wycieczki zwątpiła w słowo „dieta”.
I słusznie, bo zatrważające tempo, w którym ciekawi świata
uczestnicy z Polski poznawali
okolice miasta wyciskało z nich wszystkich siódme poty.
Organizowane lokalne wycieczki stanowiły nie tylko okazję do
odkrywania nowych miejsc, ale także pomagały w bliższym poznaniu
się uczestników międzynarodowej wymiany. W programie wzięło
udział aż sześćdziesiąt pięć osób z Polski i Niemiec! Grupa
polska składała się z trzydziestu pięciu osób, na co dzień
współpracujących z Fundacją Dzieci Które Kochacie ARCHON+,
natomiast niemiecka z trzydziestu uczniów i nauczycieli Kolegium
Zawodowego im. Gisberta-von-Romberga w Dortmundzie. Już pierwszego
dnia doszło do spotkania młodych ludzi z obu państw, w czasie
którego Niemcy powitali Polaków śpiewem i grą, a także
wprowadzili ich w tajniki swojej szkoły i miasta. Wcześniej
niemiecka młodzież wraz ze swym nauczycielem – Panem
Arnoldem Bremerem powitała polskich gości na dortmundzkim lotnisku.
Wiele było rzeczy,
oprócz fruwania w chmurach, których uczestnicy wycieczki
doświadczyli po raz pierwszy. Na przykład pokonywanie dokładnie
pięciuset dziewięciu schodów wiodących na szczyt wierzy katedry
kolońskiej, wizyta w historycznej sali ratuszu w Kolonii, gdzie
przyjmowane są największe osobistości na świecie, tj. papież,
prezydenci czołowych państw, uczestnictwo we Mszy Świętej po
niemiecku, zwiedzenie meczetu i świątyni hinduskiej, oprowadzanie
po starej kopalni węgla Kokerei Hansa przez przewodnika śmiejącego
się jak tygrysek z Kubusia Puchatka i łapanie do parasoli cukierków
zrzucanych z wielkich platform podczas karnawału dortmundzkiego.
Niesamowite wrażenie na polskiej młodzieży wywarły różnorakie
ośrodki dla osób niepełnosprawnych, w których uczniowie
partnerskiego kolegium odbywają swoje praktyki. Dzięki wizytom w
małych grupach młodzi ludzie mieli okazję bliżej poznać
specyfikę pomocy ludziom chorym w Niemczech. Jedna z grup odwiedziła
warsztaty w małej miejscowości Nordkirchen, oddalonej na północ
od Dortmundu, gdzie chorzy - począwszy od przedszkolaków do ludzi
dorosłych - mogą mieszkać, spędzając czas miło i praktycznie, a
także pracować wytwarzając przepiękne przedmioty, tj. mydełka,
zastawę stołową, meble, które później zostają sprzedane
podczas kiermaszów, a dochód przeznaczony jest na funkcjonowanie
ośrodka. Warunki, w jakich nieodpłatnie mogą się rozwijać
ludzie, w Polsce skazani na izolację, wprawiały w radość każdego,
choć to trudny i smutny temat. Począwszy od pięknie urządzonych
pokoi po miejsca kreatywnej pracy otoczone atmosferą spokoju i
przyjaźni.
W programie wymiany nie
mogło oczywiście zabraknąć wizyty w mieście partnerskim Myślenic
– Lüdenscheid, oddalonym o nieco ponad czterdzieści kilometrów
na południe od Dortmundu. Młodzież z Polski została niezwykle
gościnnie przyjęta przez Pana Burmistrza – Dietera Dzewasa oraz
kilku innych reprezentantów miejskiego ratusza. W swoim przemówieniu
burmistrz miasta Lüdenscheid pochwalił innowacyjność projektu
oraz podkreślił, że ta grupa młodzieży jest pierwszą, która
nie gości w Lüdenscheid jako szkoła, lecz zrzesza młodzież z aż
siedmiu szkół. Pan Dzewas krótko nakreślił już dwudziestoletnią
historię współpracy pomiędzy Myślenicami a Lüdenscheid. Na
gości z Polski czekały specjalności lokalnej kuchni oraz napoje
orzeźwiające. Po posiłku młodzież udała się na zwiedzanie
miasta. Pani przewodnik pokazała grupie najciekawsze miejsca
Lüdenscheid, m.in. stare centrum miasta – uformowane w formie
okręgów, w których środku stoi kościół Chrystusa Zbawiciela,
dom kultury, pomnik Wujka Williego i fontanny obrazujące historię
miasta. Po oprowadzaniu młodzież udała się na halę sportową
jednej z miejscowych szkół, by tam rozegrać mecze siatkówki z
ekipą Lüdenscheider Turnverein von 1861 e.V., zarówno z seniorami,
jak i juniorami tego klubu. Pobyt w Lüdenscheid przyniósł
myśleniczanom wiele radości. Dla organizatorów był natomiast
okazją do nawiązania nowych kontaktów oraz dyskusji na temat
następnych projektów polsko-niemieckich, mających na celu
współpracę pomiędzy Myślenicami a Lüdenscheid.
- Jestem przekonana,
że nowo nawiązane znajomości z przedstawicielami różnych grup
społecznych, w tym głównie z sektora pozarządowego okażą się
owocne. Tym bardziej, iż na realizację projektów bazujących na
inicjatywach oddolnych, które są dla NGO-sów fundamentalne, można
pozyskiwać środki finansowe nie tylko z Unii Europejskiej, lecz
również od organizacji, ukierunkowanych na konkretne działania.
Niezbędnym elementem tego typu projektów jest znalezienie
odpowiedniego partnera, chętnego do realizacji wspólnych zamierzeń
- podkreśla Magdalena Słomka - koordynator projektu w Fundacji
ARCHON+.
Ku radości ścisłych
umysłów, młodzieży udało się odwiedzić fabrykę Bayera w
Leverkusen. Wizyta ta pokazała młodym ludziom, że firma nie
zajmuje się wyłącznie produkowaniem Aspiryny i sponsorowaniem
klubu piłkarskiego. Następny dzień również zawierał element
naukowy, a mianowicie
wizytę na Górskim Uniwersytecie w Wuppertalu. Ogromny budynek ze
świetnym wyposażeniem robił wrażenie. Niektórzy zastanawiali
się, czy to na pewno miejsce wykładów dla studentów, czy też
ogromny instytut badawczy. Kolejną atrakcją wizyty w Wuppertalu
była przejażdżka słynnym Schwebebahn – koleją wiszącą. Dla
mieszkańców leżącego w dolinie rzeki Wupper miasta jest to
normalny, codzienny środek lokomocji, jednak dla turystów z
zagranicy to niesamowita atrakcja. Wisieć w powietrzu i mknąć nad
miastem, lekko się kołysząc – nieprawdopodobne uczucie. Tego
samego dnia uczestnicy wymiany mieli jeszcze możliwość zrelaksować
się oraz nabrać cennych sił podczas pobytu w zachwycającym parku
wodnym Górskie Słońce, pełnym grot, wirów, zjeżdżalni, basenów
z gorącą wodą na zewnątrz, biczów wodnych i jacuzzi.
- Bardzo się cieszę,
że udało nam się zrealizować tak napięty program. Nad jego
przygotowaniem pracowaliśmy w dwuosobowym zespole od ośmiu
miesięcy. Podczas pobytu w Niemczech każdy z uczestników mógł
znaleźć coś interesującego dla siebie. Chciałbym tutaj jeszcze
dodać, że osobiście bardzo wiele zawdzięczam Fundacji. W
szczególności umożliwiła mi - i nadal to czyni - ciągły rozwój
własnej osobowości - mówi
Mateusz Masełko - współkoordynator wymiany.
Dla
tych, którzy wolą zagadnienia sportowe od naukowych, największą
przyjemnością było wyjście na mecz piłkarski Borussii Dortmund
przeciwko TSG 1899 Hoffenheim i udział w świetnym widowisku,
stworzonym przez 78 800 kibiców na trybunach największego w
Niemczech stadionu. Uczestnicy mieli ponadto okazję zwiedzić muzeum
klubowe – Borusseum. Wyjątkową atrakcją było jednak niezwykle
interesujące spotkanie ze słynnym polskim piłkarzem – Kubą
Błaszczykowskim, grającym na co dzień w zespole z Dortmundu.
Oprócz setek autografów i zdjęć, młody piłkarz podzielił się
ze swoimi gośćmi przemyśleniami i doświadczeniami, a także
odpowiadał na liczne pytania, m.in. o początki kariery, grę w
Borussii, prognozę na mecz przeciwko Hoffenheim, plany na
przyszłość, czy nawet życie prywatne. Kuba Błaszczykowski
pokazał się zarówno polskiej, jak i niemieckiej grupie jako
człowiek, któremu udało się zrealizować najśmielsze marzenia.
-
Na szczęście Pan Jakub Błaszczykowski nie zgrywa jakiejś gwiazdy.
Mogłem zadać mu parę pytań, na które odpowiadał z wielkim
szacunkiem dla pytającego, czyli dla mnie! Cieszę się, że doszło
do tak interesującego spotkania z idolem młodych ludzi -
opowiada pełen entuzjazmu siedemnastoletni uczestnik wymiany oraz
imiennik piłkarza - Kuba.
I właśnie to: wiara w
swoje możliwości oraz świadomość, że „wszystko jest możliwe”
łączy Kubę Błaszczykowskiego z młodzieżą z Myślenic, która
wymarzyła sobie podróż do północno-zachodnich Niemiec. Polska
grupa wróciła do kraju w niedzielę 1 marca, przywożąc ze sobą -
oprócz żelków Haribo - całą masę wspomnień i mnóstwo energii
na drugi semestr szkolny. Fundacja Dzieci Które Kochacie ARCHON+
planuje w przyszłym roku kolejną międzynarodową wymianę, w
której pierwszeństwo udziału będą mieli wolontriusze Fundacji.
Realizacja
Międzynarodowej Wymiany Młodzieży nie byłaby możliwa, gdyby nie
wsparcie finansowe ze strony Polsko-Niemieckiej Współpracy
Młodzieży, Biura Projektów ARCHON+ oraz Urzędu Miasta i Gminy
Myślenice . W imieniu wszystkich uczestników serdecznie dziękujemy
za okazaną pomoc!!!
Organizator dziękuje
również opiekunom: Elżbiecie Gablankowskiej, Elżbiecie Górskiej
oraz Beacie Kniarz za pomoc w realizacji programu i sprawowaną
opiekę nad młodzieżą.
Joanna Graczyk wraz z
organizatorami
|