Już po raz kolejny Dzieci Które Kochacie Fundacja Archon +, działająca przy biurze projektów Archon+ w Myślenicach zorganizowała wyjazd dla kolonistów na wypoczynek tym razem do Sielpi. Naszą przygodę wakacyjną trwającą 10 dni rozpoczęliśmy 09.08.09 r. szybko i bez problemów dotarliśmy na miejsce do Sielpi koło Kielc w Górach Świętokrzyskich. Część kolonistów była w ubiegłym roku, w Serocku, dlatego oczekując na autokar były powitania i wspominanie tamtych chwil oraz radość, że i tym razem też spędzimy ze sobą wakacje. Już w autobusie patrząc na plażę i na cudne jezioro czuliśmy, że to będzie udany wypoczynek. Przyjechaliśmy w niedzielę i okazało się, że na terenie naszego ośrodka odprawiana jest Msza Święta na powietrzu, chętnie nasza grupa zajęła się oprawą liturgiczną, służąc do Mszy, czytając i śpiewając pieśni.
Po rozlokowaniu w pokojach i obiedzie, spotkaliśmy się na świetlicy po
to by wymyślić nazwę pokoju oraz stworzyć jego plakat, przedstawić się
nawzajem, poznać swoich wychowawców i program ramowy dnia. Codziennie
pobudka była o 7.30, po czym szybko trzeba było wstać i ubrać się gdyż
7.45, należało zgłosić się do swego wychowawcy przed ośrodkiem na 25
minut ćwiczeń porannych, następnie apel i krótka modlitwa.
Na początku naszego pobytu kierownicy naszego ośrodka
zapewnili nam spotkanie z policją i strażą pożarną, chcąc przybliżyć
naszej grupie zasady bezpieczeństwa podczas pobytu na kolonii. Dzieci
mogły także „od środka” zapoznać się z wozem i sprzętem strażackim jak
i policyjnym, mając przy tym wiele radości.
Po śniadaniu najczęściej wychodziliśmy na plażę opalać się i
kąpać albo jeździć na rowerkach wodnych. Mieliśmy dużo frajdy z
pływania po jeziorze, ponieważ jest ono naprawdę pięknie położone wśród
lasu sosnowego, który otacza miejscowość Sielpia. Pośrodku zaś jeziora
dwie wyspy: mała i duża, które opływaliśmy dookoła z ratownikami.
Na plaży, kto nie chciał leżeć „plackiem” lub się kąpać mógł
zawsze zagrać w paletki, piłkę plażową czy w śledzia, zagrać w karty ze
znajomymi albo wybudować piękny zamek. Budowanie z piasku stało się też
konkursem, w który zwyciężyła grupa pani Magdy tworząc z piasku okazałą
syrenę. Podczas pochmurnych dni (a było ich na szczęście tylko dwa)
wychowawcy mnożyli się i troili żeby ciekawie zagospodarować ten czas
dla kolonistów. Były więc: pokazy mody i wybór miss i mistera kolonii
w różnych kategoriach: plażowym, dyskotekowym, turystycznym. Na lekkim
deszczu świetną zabawą okazała się gra terenowa przygotowana przez
najstarszych chłopców wraz z panem Krzyśkiem. Bieganie od bazy do bazy
może i nie było łatwe, ale osiągnięcie celu dawało dużo satysfakcji.
Jazda na gokartach całej kolonii po Sielpi, też była niezłym
doświadczeniem zwłaszcza dla tych, którzy usiedli za kierownicą
pierwszy raz w życiu.
A kiedy deszcz nie pozwalał nawet na krótki spacer odbywały
się zajęcia na świetlicy, które miały swój urok: tworzenie flag
pasujących do zawołań trzech grup ( „git-majonez”, „gofry z bitą
śmietaną” i „turlaj drobsa do Betlejem”) czy zabawy grupowe. Na
szczęście pogoda po dwóch dniach już do samego końca kolonii była udana.
Ośrodek wypoczynkowy „Łucznik” w którym mieszkaliśmy zapewnił
nam grilla, którego wszyscy dobrze wspominają, bowiem wówczas cała
grupa zaangażowała się w śpiewanie łącznie z ratownikami, których
zaprosiliśmy do wspólnej zabawy.
Były także częste dyskoteki na których profesjonalny Dj „Eryk” starał się dogodzić wszystkim uczestnikom.
Kierownicy ośrodka dbali o to, aby nikt podczas pobytu w
Sielpi się nie nudził, Zaprosili więc teatrzyk, który dał dzieciom
wiele radości i zaangażowanie młodych ludzi do zabawy.
Podczas naszego pobytu odbyły się również chrzest kolonijny
dla tych, którzy po raz pierwszy byli uczestnikami takowego wypoczynku,
oraz śluby kolonijne, na których „zakochani” przyrzekali sobie wierność
wykonywania obowiązków małżeńskich.
Po kolacji czas wolny często wykorzystywaliśmy wyjściem na molo z którego oglądaliśmy piękny zachód słońca.
W planie mieliśmy również do zrealizowania wycieczkę do
miejscowości „Piekło” położonej niespełna 20 km od wsi „Niebo”. Podczas
półtora godzinnej podróży na nogach do „Piekła” wszyscy byli zmęczeni,
lecz znaleźli jeszcze siłę na wspólne zdjęcia i pogadankę przewodnika
na temat tejże miejscowości oraz Gór i lasów Świętokrzyskich.
Panie kucharki ze stołówki zawsze dbały o to, aby każdy z
uczestników przytył parę kilo, przyrządzając nam wspaniałe posiłki.
Serdeczne podziękowania dla organizatorów: Fundacji Archon +
, Pani Stanisławie Mistarz która była inicjatorką naszego wyjazdu oraz
Ośrodkowi Wypoczynkowemu „Łucznik”, dzięki którym wakacje 2009 możemy
zaliczyć do udanych, Wspaniale spędzone wspólne chwile pozostaną w
naszej pamięci na zawsze i z utęsknieniem wszyscy będą czekać na
kolejne wakacje 2010 z Dzieci Które Kochacie Fundacją Archon+.
Katarzyna Śmietana i Magdalena Chwaja
|