|
Poniższy tekst jest streszczeniem
artykułu Study Finds More Woes Following Foster Care
autorstwa E. Eckholma, opublikowanego w NYTImes.com, 6 IV 2010
Pierwszym skojarzeniem
pojawiającym się na myśl o rodzicielstwie zastępczym jest proces
wychowania dziecka: zapewnienia mu stabilności i przewidywalnych
warunków życia, umożliwienie edukacji, bezwarunkową akceptację.
W skrócie: wszystko to, co nazywane jest normalnym dzieciństwem.
Jednak opieka zastępcza to także konieczność przygotowania
młodego człowieka do samodzielności i odpowiedzialnego wkroczenia
w dorosłość. Po przekroczeniu pewnej granicy wieku (różnej dla
wielu krajów) kończą się bowiem wszystkie zasiłki i przywileje,
dostępne tylko osób objętych systemem pomocy społecznej.
Niewątpliwie jest to zadanie trudne. Odpowiedzialność jest tym
większa, iż w większości przypadków to państwo podjęło
decyzję o zabraniu dzieci od biologicznych rodziców, biorąc tym
samym odpowiedzialność za wychowanie dzieci.
Dwa uniwersytety:
University of Washington oraz University of Chicago postanowiły
zbadać efektywność systemu opieki zastępczej w kontekście
jakości życia usamodzielniających się wychowanków rodzin
zastępczych. W tym celu przebadano losy 602 młodych ludzi z 3
stanów Ameryki Północnej, tj. Illinois, Iowa oraz Wisconsin, a
następnie porównali je z wynikami takiej samej grupy ich
rówieśników, wychowujących się biologicznych rodzinach.
Przeważająca większość badanych została objęta systemem opieki
zastępczej, będąc młodymi nastolatkami, a opuściła je w wieku
18 lat (w stanie Illinois – 21).
Autor artykułu twierdzi,
że rząd federalny (czyli administracja państwowa) w ciągu
ostatnich dziesięciu lat podjął kilka kroków, mających pomóc
wychowankom rodzin zastępczych w usamodzielnieniu się. Najczęściej
stosowanymi metodami było udzielanie grantów edukacyjnych,
dofinansowaniu w opłaceniu miejsc pobytu, a czasem nawet
przedłużeniu dopuszczalnego okresu przebywania w rodzinie
zastępczej. Jak jednak wykazują najnowsze badania – niewiele
więcej niż połowa z wychowanków radzi sobie umiarkowanie dobrze.
Około jedna czwarta
przebadanych – przeważnie kobiet – nadal otrzymuje publiczną
pomoc i wychowuje własne dzieci, nie posiadając przy tym
wykształcenia średniego. Co piąty badany – przeważnie mężczyzna
– ma postawione przynajmniej kilka zarzutów kryminalnych,
charakteryzuje się niskim wykształceniem oraz dochodami, często
dotykają ich problemy zdrowotne, nierzadko wynikające z powodu
nadużywania szkodliwych substancji. W opinii badaczy z obu
uniwersytetów to właśnie te dwie grupy zasługują na szczególne,
długofalowe wsparcie. Jest ono tym bardziej uzasadnione, że
opuszczając system opieki zastępczej nie posiadają oni w swym
otoczeniu żadnej odpowiedzialnej i godnej zaufania dorosłej osoby,
gotowej do wspierania ich w nowej sytuacji. W tekście przywołany
jest przykład 21-letniego Camerona Andersona, który został objęty
opieką w wieku 15 lat. Sprawiał kłopoty wychowawcze i do czasu
usamodzielnienia odwiedził kilka placówek. Będąc już w pełni
dorosłym nie potrafił sprostać wszystkim wyzwaniom: nie płacił
rachunków na czas, spotykał się z dawnymi znajomymi, wywierającymi
na niego zły wpływ. Miał jednak szczęście spotkać mentora –
dzięki programowi „Connected by 25”. Poprzez codzienne kontakty,
opierające się na szczerości i szacunku, Andersonowi udało się
osiągnąć pewną stabilizację.
Czym jeszcze charakteryzuje się
przeciętny młody człowiek, opuszczający system opieki zastępczej?
Wykształcenie
-
24% nie posiada dyplomu szkoły
średniej (7% w generalnej populacji)
-
44% posiada tylko dyplom szkoły
średniej (32%)
-
6% posiada dyplom ukończenie dwu-
lub czteroletnich studiów (29%)
Zatrudnienie:
-
48% jest obecnie zatrudnionych
(76%)
-
85% zarabia rocznie mniej niż 25
tys. dolarów (67%)
-
13% zarabia rocznie pomiędzy 25 a
50 tys. (67%)
Zdolność do utrzymania się:
-
29% nie było w stanie zapłacić
czynszu w 2009 r. (7%)
-
9% odłączono gaz lub
elektryczność (4%)
-
30% odłączono telefon (15%)
-
9% eksmitowano (0,7%)
-
68% kobiet otrzymuje zasiłki na
jedzenie (7%)
Kłopoty z prawem:
|