|
List Państwa Artura i Wiolety Ciszek z Zielonej Góry
Od
sześciu lat prowadzimy z żoną pogotowie rodzinne w Zielonej Górze. W
czasie tym przyjęliśmy ponad dwadzieścioro dzieci. Przez ostatnie dwa
lata przeważnie mieliśmy niemowlęta, często potrzebujące
specjalistycznych konsultacji medycznych. Wiąże się to z częstymi
wyjazdami do lekarza. Czasem też trzeba wcześniej odebrać dziecko ze
szkoły, pojechać do naszych rodziców, bywa, że żona musiała jeździć z
dzieckiem do oddalonego o 150 km Wrocławia na leczenie z dzieckiem.
Nasze
renault 19, mój ulubiony samochód od pięciu lat - padł. I tak
skutecznie, że trzeba go było oddać na złom. Szczególne to uczucie
rozstawać się z autem, dzięki któremu nauczyłem się trochę mechaniki
pojazdowej :-).
Wierzę, że może się znaleźć ktoś, może
jakaś firma, która podaruje auto lub użyczy samochodu. Może ktoś
zostanie zainspirowany i prześle wartość kilograma swojej ulubionej
kiełbasy :-). A jeśli takich osób znajdzie się odpowiednio więcej,
sądzę, że będziemy mogli już wkrótce podziękować wszystkim i
zaprezentować się w naszym nowym, używanym aucie!
Artur Ciszek,
do pozdrowień dołącza się żona i dzieci
Ślemy uśmiechy :-))
Zainteresowanych wsparciem prosimy o kontakt z Fundacją: biuro@rodzinazastepcza.org
|