Można im dawać zabawki, ubrania, komputery, stypendia - to wszystko jest potrzebne. Ale nie wystarcza. Najważniejsze są miłość i poczucie bezpieczeństwa, a to otrzymuje się tylko w rodzinnym domu.
Im dłużej dziecko przebywa w domu dziecka, tym to dla niego gorsza sytuacja. Nawet w tych najlepszych placówkach, w których opiekunowie i wychowawcy robią wiele, by pomóc swym podopiecznym.
- Od kilku lat pracuję w fundacji "Przyjaciółka". Zaczęlismy od pomagania dzieciom z domów dziecka, były prezenty, zabawki, piękne dary. Jednak, im dłużej przygladałm się potrzebom dzieci, tym bardziej jestem przekonana, że jedynym dobrym rozwiazaniem jest zabranie ich stamtąd i stworzenie im rodzinnych warunków - mówi Joanna Luberadza-Gruca z Koalicji na rzecz Rodzinnej Opieki Zastepczej.
Tak naprawde dokładnie nie wiadomo, ile dzieci i młodzieży przebywa teraz w domach dziecka - oficjalnie w domach dziecka mieszka ich ok. 18 tys. Ale prawdopodobnie jest ich o 7 tys. wiecej - skąd ta rozbieżność?
Statystyki sądownictwa oraz statystyki opieki społecznej są rozbieżne w ocenie poziomu sieroctwa społecznego w Polsce, a to dlatego, że stosowane są różne kryteria.Sądy rygorystycznie kwalifikują do tej grupy tylko osoby niepełnoletnie do 18. roku życia, a opieka społeczna obejmuje swoim działaniem również młodzież nieco starszą, otrzymującą zasiłki z racji kontynuowania nauki.
Wystarczy zmienić nazwę
Niestabilne jest również zdefiniowanie placówek opiekunczo-wychowawczych, które co kilka lat zmieniają swoje nazwy i przynależność do grupowania w rocznikach statystycznych. Jednak ogólny obraz sytuacji jest dosyć jasny - przynajmniej od 10 lat ogólna liczba sierot społecznych w Polsce utrzymuje sie na stałym poziomie do 70 tys. osób. Około 45 tys. pozostaje pod opieka rodzin zastepczych, a 25 tys. przebywa w placówkach opiekunczo-wychowawczych, w tym w większości w domach dziecka, nazywanych od paru lat placówkami socjalizacyjnymi.
To nie jest łatwe
Specjaliści z koalicji przestrzegają, że osoby, które zgadzają się zostać rodziną zastepczą, czeka wiele, wiele trudu.
Dziecko, które długo przebywa w domu dziecka, staje sie kompletnie niesamodzielne, ma problemy z podstawowymi czynnosciami życiowymi. Przyjmuje postawę roszczeniową, bo w domu dziecka wszystko "było podane". Szczególnie trudne bywa przyjęcie do rodziny zastępczej dziecka starszego z "przeszłoscią placówkową" lub ze środowiska szczególnie patologicznego.
Dzieci, które trafiają do rodziny zastępczej, praktycznie zawsze maja mnóstwo problemów medycznych, najczęściej z próchnicą, wadami postawy, wadami wzroku, problemami dermatologicznymi, przewlekłymi chorobami wirusowymi, wiele z nich jest lekko upośledzonych.
- Wiele z tych problemów występuje łącznie, a najczęściej rodzice przy przyjmowaniu dziecka do opieki nie uzyskują na ten temat żadnych informacji, a także nie otrzymują rzetelnej dokumentacji medycznej dziecka - mówią fachowcy. Z przeprowadzonych badan wynika, że u ponad 80 proc. występowała agresja, zaburzenia więzi i skutki molestowania seksualnego. Obserwowanym problemem jest także ADHD, często niezdiagnozowane.
PROBLEMY, KTÓRE MUSZĄ POKONAĆ RODZICE ZASTĘPCZY:
Brak rzetelnej informacji na temat faktycznej skali problemów, które mogą wystąpić z dzieckiem porzuconym.
Brak profesjonalizmu i poczucia przychylności ze strony powiatowych centrów pomocy rodzinie. Częsta potrzeba odmawiania pozwolenia na stworzenie rodziny zastępczej i finansowania.
Brak przekonania do idei rodzinnej opieki zastępczej samych pracowników instytucji powołanych do rozwijania tej formy opieki.
Brak informacji na temat alternatywnej do adopcji rodzinnej opieki zastępczej niespokrewnionej z dzieckiem.
Brak "wyprawki" na doposażenie dziecięcych pokoi.
Bardzo długie terminy rozpraw w sądach, czasami do pół roku, a w tym czasie dzieci sa w placówkach państwowych.
Brak rzetelnej informacji o dziecku i jego biologicznej rodzinie.
Niewłaściwe, zbyt pobieżne, nierzetelne szkolenia na rodziców zastępczych. Brak pogłebionej wiedzy o problemach zwiazanych z chorobą sierocą, o zasadach postepowania w przypadku specyficznych trudnosci wychowawczych.
Zatajanie przez pracowników osrodków adopcyjnych, pracowników socjalnych szczegółowych informacji co do zdrowia i stopnia demoralizacji dziecka.
Konieczność kontaktu z rodzicami biologicznymi - po takim spotkaniu dzieci długo nie mogą sobie poradzic z powrotem do rzeczywistosci, zmienia się hierarchia wartosci. Dzieci często są buntowane przeciwko prawnym opiekunom.